Listonosz długo pukał do drzwi. Nagle usłyszał ze środka cichy jęk…
Ten klient zawsze jest w domu, inny odbiera polecone już po pierwszym dzwonku, a jeszcze inny najczęściej prosi o chwilę cierpliwości… - przez lata pracy listonosz uczy się nie tylko doręczać przesyłki. Wiedza o rytmie życia mieszkańców rejonu z czasem staje się czymś więcej niż tylko zawodowym doświadczeniem. Dzięki niej można nawet kogoś uratować. Tak było w Warszawie, a czujnym, uważnym i dzielnym listonoszem okazał się Mieczysław Pilarczyk z placówki Warszawa 1.
Podczas doręczania korespondencji 31 sierpnia pan Mieczysław zauważył coś, co dla wielu mogłoby pozostać niezauważone. Seniorka, która zawsze odbierała emeryturę osobiście i w czasie doręczania świadczeń nigdy nie opuszczała mieszkania, nagle nie otwierała drzwi, nie odbierała też telefonu.
Dla kogoś, kto od lat zna swoich klientów, był to wyraźny sygnał alarmowy. Dlatego listonosz nie odszedł od drzwi starszej pani, ale pukał dalej i nawoływał, cierpliwie próbując nawiązać kontakt. Nagle usłyszał dochodzący z mieszkania cichy jęk… Nie wahał się ani chwili i natychmiast powiadomił służby ratunkowe. Po przyjeździe strażacy weszli do mieszkania i odnaleźli kobietę leżącą na podłodze. Nie mogła się poruszać. Stało się jasne, że dzięki szybkiej reakcji pana Mieczysława pomoc dotarła na czas.
- W tej pracy doręczamy nie tylko przesyłki. Z czasem poznajemy ludzi, ich codzienne zwyczaje i potrzeby. Kiedy zauważyłem, że coś jest nie tak, nie mogłem przejść obok tego obojętnie - mówi Mieczysław Pilarczyk, listonosz z UP Warszawa 1.
Wspaniała postawa listonosza została zauważona przez jednego z sąsiadów seniorki, który opisał całe zdarzenie w piśmie do Urzędu m.st. Warszawy. Podkreślił szczególną czujność, zaangażowanie i obywatelską postawę pracownika Poczty Polskiej. Inni mieszkańcy okolicy mówią wprost, że postawa pana Mieczysława nie była jednorazowym gestem. Od wielu lat jest znany ze swojej sumienności, życzliwości i zaangażowania.
- Pan Mieczysław jest przykładem pracownika, na którym zawsze można polegać. Ta sytuacja jedynie potwierdziła jego odpowiedzialność, zaangażowanie i troskę o mieszkańców obsługiwanego rejonu - komentuje Marzenna Czerniec-Zielińska, naczelnik Mikroregionu 7 w Regionie Sieci Wschód I Poczty Polskiej.
Ta historia pokazuje, że listonosz nie tylko doręcza przesyłki. Jest też uważnym obserwatorem codzienności, osobą budującą relacje i zaufanie. Szczególnie w przypadku osób starszych i samotnych jego obecność ma ogromne znaczenie.
- Tacy ludzie jak pan Mieczysław Pilarczyk budują prawdziwą wartość Poczty Polskiej. Jego postawa pokazuje, jak ogromne znaczenie mają doświadczenie, empatia i znajomość lokalnej społeczności - podkreśla Monika Borycka, dyrektor Regionu Sieci Wschód I Poczty Polskiej.